14 września, 2017

Liskove Love

Poduchy, podusie, poduszeczki... Uwielbiam je. Najlepiej jak najwięcej. Jedna na drzemkę w ciągu dnia, 4 do spania w nocy, a jeszcze jedna specjalna do leżakowania.
Skrawków tkanin mam cały wór, kto szyje ten wie ile tego zostaje po różnych projektach, postanowiłam je wykorzystać. Zainspirowana wpisem Joanki o poduszkach z zakładką (blog Joanki) popełniłam te liskowe, od dawna liski patrzyły na mnie błagalnym wzrokiem. Dodatkowo, zakochałam się w zakładkowych podusiach. Nie trzeba marnować czasu na wszywanie nieszczęsnych zamków. W tych wykorzystałam kawałki bawełny, a rewers uszyłam ze stretchu. W efekcie, codziennie śpię z gromadą lisków chytrusków :) Dodam, że mała Hania uwielbia bawić się poduszkami.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz