31 października, 2016

Inwazja robali - poduchy


Październik nie mógł się obyć bez wpisu choćby najmniejszego - handmejdowego.

Poduchy uszyte z bawełny w robale oraz polaru minky w listki, zapinane na zamek, dodatkowo po bokach wszyłam miękkie pompony. Są bardzo miłe w dotyku, czyli do poleżenia i do ozdoby. Słyszałam głosy, że "robalowa" tkanina jest przerażająca, ale cóż skradła moje serce. Kiedy je szyłam latem, mieliśmy w domu prawdziwą inwazję meszek (o ironio) także wpisały się w klimat.



2 komentarze:

  1. Kapitalne!!!
    Czyżby to krewni moich ulubionych motyli? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, motyle też są cudowne:)

      Usuń