20 listopada, 2017

Czapki

Kto jest zmarźlakiem?
Kto lubi ciepełko? Mam dla Was wspaniałe czapy! Proste, bez żadnych dodatków i wbrew pozorom takie najtrudniej znaleźć w sieciówkach :) Idąc swoją własną ścieżką, postanowiłam oczywiście uszyć kilka prostych czapek, bez zbędnych aplikacji. Dawno temu spod mojej igły wyskoczyła różowa czapa, dla młodej damy do kompletu z kominem. Tak prezentują się w akcji:


Czapki uszyłam z miękkch, kolorowych dresówek, beżowa z kolorowymi kropeczkami, żółta (no właśnie, podczas zjdęć, niczym kierowców, zaskoczył mnie śnieg), szara i czerwona. Dresówki są elastyczne, dzięki czemu czapki doskonale się dopasowują.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz